2025/04/07 by Goněc, Vladimír
#Europa Środkowa #imigracja #migracja #obszary mieszane kulturowo-etnicznie #tożsamość regionalna #„nowy sąsiad”
paper · doi:10.34767/th.2023.13.09
Zmiany w tożsamości mieszkańców Republiki Czeskiej, Słowacji i Austrii oraz tożsamości mniejszości w tych krajach pokazują, że liczące ponad sto lat analizy Karla Rennera nadal stanowią lekcję i przestrogę. Wyniki statystyczne spisów powszechnych przeprowadzonych w Republice Czeskiej i w Słowacji w 2021 roku są zaskakujące w porównaniu z poprzednimi trendami długoterminowymi. Zmiany dotykają mentalności i tożsamości ludzi na monitorowanym obszarze (a także w szerszej perspektywie – w Europie Środkowej). Migracja, której towarzyszyło powstawanie regionów mieszanych etnicznie i kulturowo, małżeństw mieszanych itp., była intensywna już na początku XX wieku. W Czechach i na Słowacji zjawisko to nasiliło się po upadku żelaznej kurtyny, a jeszcze bardziej po wejściu tych krajów do Unii Europejskiej. Migrację w sercu Europy Środkowej reprezentuje zarówno znacząca imigracja wewnętrzna, jak i emigracja z zagranicy. Tworzą się nowe, zazwyczaj otwarte społeczności lokalne, co wywiera silny wpływ na postawy ludzi. Normalnością staje się poczucie przynależności do kilku różnorodnych społeczeństw, czyli wielowymiarowa tożsamość. Doświadczenia Austrii pokazu ją to, co będzie się działo w Republice Czeskiej za dziesięć lat, a jakiś czas później w Słowacji. Migracja nie jest jednolita, zatem i jej konsekwencje są niejednorodne. W Czechach i na Słowacji nadal istnieją skrajnie zamknięte mikroregiony. Z drugiej strony, duże miasta i ich obszary metropolitalne już funkcjonują jako społeczeństwa mieszane etnicznie, otwarte i zintegrowane międzykulturowo. Religia, która niegdyś stanowiła częstą i silną barierę w integracji „nowych sąsiadów”, przenosi się z przestrzeni publicznej do przestrzeni czysto osobistej. Towarzyszy temu masowy exodus członków z tradycyjnych Kościołów. Jednocześnie doświadczenie pokazuje, że zarówno wielokulturowość, jak i silna asymilacja są niebezpieczne i nonsensowne. Rozwiązanie leży jedynie w integracji międzykulturowej i wielojęzyczności.